Szkice , zabawa literacka, poezje - Dorobek twórczości po latach i godzinach spędzonych nad piórem i kartką mających charakter ciągły
wtorek, 28 października 2014
Milczenie
Labels:
Dorosłość,
Godność,
Kochać,
Kochankowie,
Miłość,
On,
Ona,
Romantyka,
zakochanie
Pokarm
Szybuje ptak po niebie
wie, że pięknie w tle wygląda
skakałem nad nim wysoko, po chmurach
hop.., hop.. bęc nagle dziura
Wylądowałem jak pokarm na ziemię
taki malutki
teraz on mi się przygląda
10.03.2002 Sart.
Labels:
Abstrakcja,
humorystycznie,
Rozmarzenie,
wyobraźnia
Ciąg wydarzeń
ktoś zaczął się uśmiechać
Ptaki rozleciały się po okolicy
ale to były dopiero pierwsze ptaki
Jest dziewiąta
i najbardziej ze wszystkich
tłusty czwartek
Jeszcze luty, nie czuć ciepła
co się tyczy Wielkanocy
to już blisko
Znaleźć można takich
w sercach maj
trzymają się za dłonie
gorączkowo pokasłujący
spragnieni wdychać
pierwsze oznaki ciepłego powietrza
Co krok jeszcze ślady resztek zimy
wplecione gdzieniegdzie w słowo: Wiosna !
to dopiero posmak
- ktoś wpadł do kałuży
i zaczął deptać słońce
25.08.2003 Sart.
Sen o apokalipsie
Jesteś tym czego brakuje lub braknie
-kroplą ze źródła uśmiechu
bytu w niebycie
naprzeciw mnie ,na moich ustach we śnie
słoną słodyczą
naturalną i czystą
wiarygodną historii zdobyczą
zatarte ślady spadające w otchłań...
za każdym krokiem
plamy źdźbła krwi oschłe na skale
-a z głębi tylko wyciągnięta dłoń
ułożona w rozpacz
23.03.2002Sart.
poniedziałek, 27 października 2014
Skok w przeszłość
( foto dzięki Aleksandrze R. )
Zbuduję sobie wehikuł czasu
i ustawię go tak
aby w przeszłość swoją skoczyć
zobaczyć matkę raz jeszcze
by próg domu swego przekroczyć
Położę się odeśpię dzień
a na drug znajdę śniadanie na stole
rozciągnę ręce na rześkim powietrzu
i zobaczę
zza prania schnącego na sznurach
słońce wschodzące
zabiorę torbę i pójdę
na trening z kolegą
30.01.2001 Sart.
Zbuduję sobie wehikuł czasu
i ustawię go tak
aby w przeszłość swoją skoczyć
zobaczyć matkę raz jeszcze
by próg domu swego przekroczyć
Położę się odeśpię dzień
a na drug znajdę śniadanie na stole
rozciągnę ręce na rześkim powietrzu
i zobaczę
zza prania schnącego na sznurach
słońce wschodzące
zabiorę torbę i pójdę
na trening z kolegą
30.01.2001 Sart.
Miejsce na obrazy
Ojciec wbił resztką sił
mały gwozdek w ścianę
i umieścił na nim chatkę
z rzeczką wśród zieleni
niebem jakby wyzłacanym
-ja mam również miejsce na obrazy
te co bliżej i te dalsze
jedne nowsze
nieco starsze
łzą roniące
brzuch śmiejące
w końcu trwalsze
obrazy pamięci...
18.07.2002 Sart.
niedziela, 26 października 2014
Tak,czy nie ?
Ojciec siedział na ławeczce w półśnie
jedną nogą na tym świecie, drugą... nie
Tak czy nie ?
Na podwórku
i gowiedzi dawał jeść ( gawiedzi )
tak królikom jak i kurkom...
Tak, czy nie ?
Nikt nie słyszał zapowiedzi
kiedy zechciał zejść
by zostawić te podwórko
i gowiedzi ...
- nie powiedział dawać jeść ?
Jak królikom tak i kurkom
tak, czy nie ?
Czy to rankiem, czy wieczorem
też pod chmurką w inną porę
do gowiedzi, na cmentarzyk (gowiedzi=gawiedzi pot.w gw.śląskiej)
do spowiedzi .., będziesz chodził ?
Tak, czy nie ?
Gdy nad tobą teraz siedzi
on i matka był
i dawni sąsiedzi - wierzysz ?
Tak, czy nie ?
Cóż powiedzieć
przyszłym synom, przyszłym córkom
kiedy wyjdę na podwórko dawać jeść ?
Piękny dziadzio był !
I w niebie kurkom i króliczkom
zaczął dawać jeść.
28.01.2003Sart.
Jakąż woń
Jakąż woń dają owe księgi
kiedy zamkniętym je wodzę językiem
a woń czuję w nozdrzach
oto, kiedy każdy pieleszy się tuli
nowe rodzę trendy
jak lek pod językiem
co smak między jawą
a snem, zmysł rozczulił
rozpacholił snadnie (rozbestwił łatwo )
rozpacholił snadnie (rozbestwił łatwo )
umysł jam czy robol
im temu się schował
co mi jak nie zgadnie
żem po prostu człowiek
nie w górze, nie na dnie
nad książka się schylił
jak nad rozżarzonym żelazem kowal
póty póki los mnie
nie dopadnie
17.09.2003 Sart.
na kromce chleba
Kromka chleba
wzdłuż wystający pomidor
jak pomalowane kobiece usta
zmysłom i ciału podnieta
-gdy jama brzuszna jest pusta !
03.07.2002Sart.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






