Jakąż woń dają owe księgi
kiedy zamkniętym je wodzę językiem
a woń czuję w nozdrzach
oto, kiedy każdy pieleszy się tuli
nowe rodzę trendy
jak lek pod językiem
co smak między jawą
a snem, zmysł rozczulił
rozpacholił snadnie (rozbestwił łatwo )
rozpacholił snadnie (rozbestwił łatwo )
umysł jam czy robol
im temu się schował
co mi jak nie zgadnie
żem po prostu człowiek
nie w górze, nie na dnie
nad książka się schylił
jak nad rozżarzonym żelazem kowal
póty póki los mnie
nie dopadnie
17.09.2003 Sart.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Wiadomość z LeeMirro blogera